.

.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Szczecin



Ostatnim razem po wizycie w Szczecinie nie napisałam o nim zbyt wiele dlatego tym razem postanowiłam, że poświęcę temu miastu caały dłuugi post (jeśli zajrzycie niżej, zgodzicie się ze mną, że nie szczędziłam migawki).
Zupełnie jak ostatnim razem było dość chmurno i popadywało od czasu do czasu, ale podobno jest to normą bo docierają tam masy polarnomorskiego powietrza znad Atlantyku, które jest po prostu wilgotne (swoją drogą nie zazdroszczę). Jednak ani szarość (nie było w sumie najgorzej, z rzadka przebijały się nawet skrawki błękitnego nieba i słońce), ani przelotne deszcze nie były mi straszne, uzbrojona w mapę i aparat postanowiłam przyjrzeć się bliżej temu miastu, jego uliczkom, architekturze i  ludziom.









Szczecin podobnie jak Wrocław leży nad Odrą, jest stolicą województwa zachodniopomorskiego, jest trzecim miastem w Polsce pod względem wielkości powierzchni i siódmym pod względem liczebności. Centrum miasta składa się z wielkich rond i ulic, przy których stoją eklektyczne kamienice, całość składa się na gwieździsty układ urbanistyczny (dla przykładu Paryż również taki posiada).




Naprawdę polecam wybrać się na Wały Chrobrego, jest tam sporo interesujących obiektów architektonicznych, a ze wzgórza rozciąga się widok na Odrę i port.






Gospodarka Szczecina to w głównej mierze gospodarka morska, dużo kręci się wokół portu. Dawniej działała tu Stocznia Szczecińska, ale paru ludzi na górze doprowadziło ją w 2002 do upadku.  Funkcjonują natomiast stocznie remontowe, nie produkuje się tam co prawda nowiutkich fancy statków, ale remonty też są potrzebne.
Niestety, ale w mieście widać prawie jak na dłoni, że pewien ważny dla tamtejszej gospodarki filar podupadł. Nie ma jednak co smętnie wciąż spoglądać w przeszłość i narzekać, zwłaszcza, że od 2013 obowiązuje tam specjalna strefa ekonomiczna, baardzo korzystna dla przedsiębiorców bo niosąca możliwość zwolnienia z podatku dochodowego*.







* Pewnie Was zanudzam takimi rzeczami, ale musicie przetrwać. Takie sprawy zawsze zwracają moją uwagę i interesują, a potem mimowolnie opowiadam o nich dalej (np tutaj). Sto osób zanudzę, a dla jednej ta czy inna informacja może okazać się przydatna.

8 komentarzy:

  1. Osobiście nigdy nie miałam okazji tam być ! ;) ..piękne miasto, co widać po zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam w Szczecinie tylko jeden raz i to na krótko, ale dzięki temu mam chęć zobaczyć więcej!
    Twoje zdjęcia są fantastyczne.

    I w ogóle nie zanudzasz, ja zawsze czekam na Twoje wpisy i przemyślenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze przyznac, ze nigdy nie patrzylam na Szczecin jak miasto z potencjalem turystycznym. Jednak Twoj post, a przede wszystkim zdjecia sprawily, ze chetnie pospacerowalabym ulicami tego miasta. Podoba mi sie taki mroczny klimat na zdjeciach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej, byłam w Szczecinie parę lat temu, na kilka dni, praktycznie nic nie pamiętam... Oprócz zamku i wystawy National Geographic, którą tam oglądaliśmy. Może pora się tam znowu wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie przedstawiłaś moje rodzinne miasto! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie pokazałaś Szczecin! Ja nigdy tam nie byłam (nie da się dalej z Lublina;) ) a nawet mam tam jakąś rodzinę

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie byłam w Szczecinie ;) Zdjęcia są naprawdę śliczne ♥

    adgam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Beautiful pictures

    Love Vikee
    www.slavetofashion9771.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń