.

.

środa, 19 listopada 2014


Budapeszt. Od teraz już zawsze kojarzyć mi się będzie z masywnymi kamienicami, wyrastającymi na każdym kroku zamkami i unoszącymi się pod wieczór zapachami regionalnych potraw i aromatem grzanego wina. Choć wałęsam się po tym świecie już dwadzieścia trzy wiosny, to właśnie w Budapeszcie, tej jesieni przyszło mi pić chyba najlepszą jak dotąd zieloną herbatę, mandarynkową z jaśminem. Polecam również spróbować tamtejszej zupy gulaszowej, która rozgrzewa człowieka równie pięknie, co grzane wino, a jesienną porą, wiadomo, takie rzeczy zawsze w cenie.
Budapeszt nocą jest równie piękny, podwójnie magiczny. Podświetlone gmachy przeglądają się wdzięcznie w ciemnych wodach  Dunaju, na wszystko opada delikatna księżycowa poświata.
Marzy mi się przybyć tu kiedyś latem, z walizką wypchaną po brzegi sukienkami, z kapeluszem na głowie i jedną parą butów na stopach. Taaak, lato tutaj byłoby piękne.


14 komentarzy:

  1. swietny sweterek !! szukam akurat takiego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nigdy nie minie mi ekscytacja Twoimi zdjęciami, ahh!

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz całkowitą rację. To miasto jest stworzone do prezentowania mody. Zauważyłaś, że nigdzie nie ma wysokich biurowców? Może gdzieś daleko, ale w ścisłym, częściowo zabytkowym centrum nie. Budynki są z różnych epok, bywają piękne, bywają brzydkie, ale żaden nie wychyla się przed szereg. Tak się złożyło, że w długi mglisty weekend nawiedziłam Budapeszt i byłam zdumiona, jakie to proste stworzyć dobre miasto. Wystarczy go na siłę nie ulepszać. Wprowadzać tylko subtelne zmiany, a nie spektakularne. I chociaż na peryferiach jest jeszcze wiele do zrobienia, niektóre miejsca pamiętające rzymskie czasy robią za sralniki dla psów... serio.. to jednak czuć, że ktoś mądrze dba o to miasto. Noc w Budapeszcie to magia. Bez kolorowych migających światełek, bez muzycznych fontann. Spokój Dunaju, który płynie tu od wieków wystarczy za wszystko inne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, sama bym tego chyba lepiej nie ujęła, zawarłaś całe sedno sprawy <3

      Usuń
  4. Jak zobaczyłam trzecie zdjęcie chciałam napisać jakie jest fantastyczne, jednak im dalej szłam okazywało się, że wszystkie są genialne!
    Pięknie wyglądałaś, płaszczyk rewelacja ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. cudownie się ogląda te zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  6. ile kosztował płaszcz? z obecnej kolekcji ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co pamiętam to chyba 130zł

      Usuń
    2. Byłam dzisiaj sprawdzić, żeby nie było, że wprowadzam w błąd i jednak było on za 200zł, nowa kolekcja

      Usuń
  7. Boskie zdjęcia i świetna stylizacja,wyglądasz jak modelka Elle :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki piękny Budapeszt! W lecie byłam przejazdem na Węgrzech i nie starczyło już czasu, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny Budapeszt, ale przyćmiłaś go zdecydowanie swoją urodą. Wyglądasz cudownie. Ta czerwień na ustach! <3

    OdpowiedzUsuń