.

.

niedziela, 22 maja 2011

Grunge, j'adore ca...









2 komentarze:

  1. Czwarte od dołu chyba moje ulubione. Cała sesja wywołuje u mnie skojarzenia z sesjami z Vivy, cudne ;). Klauduś raz jeszcze Ci to powiem- piękne włoski ;*.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nouvelle Vague,mon amour!

    Zachwyciły mnie loki modelki i magiczna aura wszystkich sesji. Przyjmeność, czytsa przyjemnosć :)

    OdpowiedzUsuń