.

.

poniedziałek, 30 sierpnia 2010





Zdjęcia świeżutkie, bo zrobione zaledwie kilkanaście godzin temu. Zapewne czekałyby nietknięte nieco dłużej gdyby, nie drobna przygoda dzisiejszego dnia i wewnętrzny nawrót gorącego uczucia do obcowania z aparatem, a co za tym idzie i zdjęciami. Lenistwo mi przeszło jak ręką odjął i od dzisiejszego wieczora ostro zabieram się do działania. 
Na zdjęciach Agata. 












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz