.

.

sobota, 8 maja 2010

les vacances sont plus proche!

Po telefonie od Moni Sanii miałam szaleńczą ochotę wyciągnąć walizkę spod łóżka, spakować wszystkie swoje rzeczy, usiąść potem na niej i czekać... kurde, ponad miesiąc jeszcze został, ogranijże się kobieto! Spakujesz wszystko i niby w czym będziesz chodzić? nago paradować nie wypada... To też z ciężkim sercem stłumiłam w sobie entuzjazm związany z wyjazdem. Ciuchy odetchnęły z ulgą i zostały w szafach, a kosmetyki na półce w łazience. Tylko walizka spogląda smętnie spod łóżka. Jakby nie patrzeć narobiłam jej sporych nadziei swoimi krzykami. Oj doczekasz się mała, cierpliwości...





.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz