.

.

wtorek, 8 marca 2016

6 pomysłów na Dzień Kobiet


Z okazji Dnia Kobiet przychodzę do Was dzisiaj z paroma pomysłami na to jak można świętować ten dzień, jak można go sobie dodatkowo umilić, jak wartościowo spędzić, nie biegnąc przy tym od razu na wielkie ciuchowe zakupy:








1. Wanna. Jeśli ją masz, umiejętnie ją wykorzystaj! Jest to mój nr jeden na tej liście ponieważ posiadam jedynie prysznic, który jest co prawda super eko, ale który jednocześnie nie potrafi spełnić mojego wyściełanego pachnącą pianą marzenia o dłuuugiej, gorącej kąpieli z olejkami (i z możliwymi innymi atrakcjami). Na co dzień nie mam podobnych zmartwień, ale raz na rok nadchodzi taki dzień (a najczęściej wieczór), kiedy wizja opisanej wyżej  wanny spływa na mnie jak prawda objawiona.

2. Wino. To zawsze dobry pomysł. Schłodzone, przegryzane owocami, w kieliszku, który wrecz idealnie leży w dłoni. Albo gorące, z pomarańczą i przyprawami korzennymi (co z tego że sezon na grzance dawno się skończył? Znacie osoby które w obliczu trunku który daje tyle możliwości, przejmują się takimi detalami?
Ja nie.)



3. Kwiaty. Te jakoś dziwnym trafem, przy tego typu okazjach nigdy nie chcą wpadać w moje ręce. Dostaję zazwyczaj różnego rodzaju słodkości, które są mi potem skrupulatnie wyjadane (Przypadek? Nie sądzę.).
Ale kwiaty? Niee, przecież to takie niepraktycznee... Dlatego zmuszona jestem kupować je sobie sama, i Wam radzę nie marnować czasu i zrobić dokładnie to samo. Nic tak nie umila śniadania, porannej herbaty czy popołudniowej kawy jak kwitnące, roślinne towarzystwo. Do tego jeśli czynnie prowadzicie instagrama, a jego estetyka jest dla Was ważna, to kwiaty mogą się tu okazać bardzo przyjazne.




4. Zdjęcia. Kiedyś zdjęcia się oglądało, dzisiaj, mam wrażenie, że się je tylko robi. To dość przykre, bo zdjęcia zupełnie jak wino, nabierają mocy z wiekiem. Dlatego moją kolejną propozycją jest pełen refleksji wieczór nad zdjęciami, tymi wywołanymi, robionymi jeszcze analogiem z dzieciństwa, ale i tymi cyfrowymi, pochowanymi w najstarszych folderach, do których od lat nie zaglądałyście, bo nigdy nie było na to czasu, bo nigdy nie było Wam po drodze. Odgrzebcie w szafie lub w pudłach stare płyty lub inne dyski, które przechowują zdjęcia dokumentujące to jak dorastałyście, jak stawałyście się kobietami, którymi jesteście dzisiaj. To jest super sprawa, taki powrót do przeszłości, odświeżanie wspomnień, analiza zmieniającej się rzeczywistości i własnej osoby (z zewnątrz i we wnętrzu). Do czegoś takiego można usiąść w samotności (np z winem!) i zatonąć na długie godziny. Jeśli ma się swoją drugą połówkę to można ją zaprosić aby się przyłączyła, będzie to wtedy świetną okazją do jeszcze lepszego poznania się, snucia sentymentalnych opowieści etc... Można też skrzyknąć się z koleżankami i urządzić sobie całe piżama party, którym motywem przewodnim będzie właśnie oglądanie wspólnych zdjęć i wspominanie pięknych czasów młodości i beztroski (też najlepiej z udziałem wina! Ewentualnie popcornu!)




5. Witaminy. No dobra, starczy tego wina. Osobom niepijącym polecam uzbroić się w kosz ulubionych owoców i warzyw i  wyciśnięcie z nich wszystkich soków. Dosłownie. Albo skomponowanie najróżniejszych smoothies. Sama praktykuję takie rzeczy bardzo często, zastępuję wtedy takimi świeżo wyciśniętymi sokami kawę, na dzień-dwa, czasem tydzień (jeśli jest lato, moc owoców, a kawa przestaje być niezawodna).




6. Film. Obowiązkowo z kobietami w rolach głównych. I przychodzi mi ich teraz do głowy wręcz całe mrowie, a są tak różnorodne, że wręcz niezręcznie jest mi je umieszczać na jednej liście, ale niewątpliwie wszystkie posiadają jeden wspólny pierwiastek dlatego mimo wstępnego wahania, polecam Wam zapoznać się z następującymi pozycjami: Brave, Frozen, Maleficent, The Help, Desert Flower, Salt, Lucy, Mad Max: Fury Road, Death Proof, Monster, Lovelace, Big Eyes, La vie d'Adele.
Dajcie znać co już oglądałyście/liście i co ewentualnie jeszcze można dorzucić do tej listy.


Kończąc tego posta chciałabym Wam życzyć wszystkiego co najlepsze! Rozwijajcie swoje talenty i umiejętności. Mierzcie wysoko i osiągajcie swoje cele. Realizujcie marzenia. Bądźcie asertywne, nie bójcie się mówić Nie. Bądźcie też otwarte na to co nowe i nieznane. Przeżywajcie przygody. Poznawajcie nowych wspaniałych ludzi i miejsca. Nie bierzcie wszystkiego na siebie, delegujcie codzienne zadania, dzielcie się obowiązkami. Nie przejmujcie się tym co inni mogą powiedzieć. Ufajcie swojemu osądowi i niech moc będzie z Wami!



4 komentarze:

  1. Amazing post

    Love Vikee
    www.slavetofashion9771.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię czasami poszperać w starych zdjęciach, można się na chwilę oderwać od tego, co jest teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne pomysły, choć dzień kobiet minął, to zdecydowanie do wcielenia w życie:) I piękne zdjęcia

    Co do filmów - dorzuciłabym Wild np, Begin Again, The Danish Girl, Room

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah nie wiem jak mogłam zapomnieć o Wild! I Room, też idealnie pasuje. A z Begin Again i The Danish Girl muszę się koniecznie zapoznać w takim razie :))

      Usuń