.

.

sobota, 13 czerwca 2015

Sosny, jagody i Skalne Miasto



Nasz ostatni wyjazd do Warszawy, uzmysłowił mi jak bardzo tęsknię za przestrzeniami mniej zurbanizowanymi. I nie chodzi o to, że mam dosyć miasta bo to nie prawda, uwielbiam życie w mieście i nawet jeśli marzę o osiedleniu się gdzieś na lubuskich ziemiach, na odludziu i najlepiej w cieniu sosen, to nie wiem czy kiedykolwiek zdecyduję się porzucić dla tej wizji życia we Wrocławiu, który wydaje się być wręcz skrojony pod moje potrzeby.

Wracając jednak do wyjazdów. Zdążyłam być w Berlinie, Wiedniu i Budapeszcie, a nie zdążyłam pojechać do Zielonej Góry na winobranie czy jagody. Co najmniej 10 lat nie byłam w tamtych stronach, z którymi przecież jestem mocno związana. Tęsknię też za szumem naszego morza i chodzeniem po cienistych Górach Sowich.
Nie wiem czy w tym roku uda nam się odwiedzić któreś z tych miejsc, bo ustalone na to lato i jesień kierunki są zgoła inne, ale będę nad tym pracować.

A jakie Wy obieracie kierunki w tym roku?





8 komentarzy:

  1. My planujemy wycisnąc jeszcze maksa z Francji, zobaczyć trochę tutejszych cudowności, pojeździć rowerami, połazić po Alpach.
    A potem, na Wschód, i powrót do Lublina:) Będzie się działo

    OdpowiedzUsuń
  2. zapewne znów Bieszczady. Są magiczne, jak raz się pojedzie to na 100% trzeba tam wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że obiorę jakikolwiek kierunek.. ciężko z urlopem, ponadto mnóstwo wydatków związanych z przeprowadzką się szykuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Włochy jak zawsze. Powoli zaczynam sądzić, że to moja druga ojczyzna ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja, wręcz przeciwnie, mogłabym się zaszyć w lesie i byłoby mi dobrze :).
    Długi weekend spędziliśmy w Sudetach!!! Uwielbiam je, właśnie za te braki tłumów (choć na Wielkiej Sowie i Ślęży było trochę wiary ;)).
    Jakie mamy plany na wakacje??? Nie mam pojęcia!!! Misiek myśli wyhaczyć jakąś ofertę last minute, abyśmy wreszcie zaznali trochę egzotyki, a mi się marzą Bieszczady i Solina, i do Pragi też bym chciała :D. Ach!!! Obiecałam sobie w tym roku wejść na Rysy :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do odwiedzania pewnych miejsc, to... czasem tak blisko, a tak daleko, prawda?
    Piękne zdjęcia. Zazdroszczę tej jakości...
    I spódnica genialnie ugrana z resztą, z kapeluszem szczególnie.

    OdpowiedzUsuń