.

.

sobota, 9 maja 2015

Trendy - historia prawdziwa



Czym są trendy każdy wie, a przynajmniej każdemu wydaję się, że wie, podobnie jak ostatnio każdemu chłopcu po 15 roku życia wydaje się, że jest ekspertem w sprawach polityki. W rzeczywistości jednak pojmowanie trendu może być dalece rozbieżne w zależności od stopnia posiadanej wiedzy, jej fachowości,  ale nie tylko bo według mnie również otwartości umysłu, czy przeciwnie - krótkowzroczności. Wczorajsza debata w Dolnośląskim Centrum Filmowym, której ambitną myślą przewodnią miało być Projektowanie przyszłości, niestety boleśnie to potwierdziła.

Miałyśmy okazję obejrzeć wczoraj z Kasią, film Trend Beacons, który traktował właśnie o trendach, ich powstawaniu, przewidywaniu i osobach zajmujących się zawodowo prognozami w tym temacie. Zaraz po filmie miała miejsce, wspomniana wyżej debata, w której pokładałam spore nadzieje, a która jedynie rozczarowała poziomem, formą i kierunkiem jaki obrała. Nie ma we mnie cienia zdziwienia, że połowa widowni (liczących zapewne jak ja na jakieś wartościowe treści) zwyczajnie wyszła, podczas gdy pozostała połowa nie wahała się wyrazić głośnej dezaprobaty wobec padających na forum bzdur.

Bo jak inaczej nazwać pseudonaukowe lanie wody, z którego zbyt wiele nie wynika? I czy każdy marketingowiec ma problemy z językiem polskim? Czy jest to może jeden z tych zawodów zwiększonego ryzyka i coś im siada w płatach mózgowych odpowiedzialnych za mowę? Ja rozumiem, że wiele terminów jest świeżych i nie posiada jeszcze swojego polskiego odpowiednika, ale jestem za dążeniem do tego, a tłumaczenia, że niby coś jest ciężko przetłumaczyć na nasz ojczysty język, nie świadczą zbyt dobrze o ich nadawcy i również są dla mnie totalną bzdurą.

Ale zapomnijmy już o tym małym koszmarku dnia wczorajszego, oczyśćmy aurę i zacznijmy od początku! Czym jest trend? Słownik Wyrazów Obcych definiuje go w następujący sposób: ogólna tendencja, kierunek, moda. I tego, proszę, się trzymajmy. Tych którzy myśleli, że trendy to zjawisko pokroju popularności miętowego koloru, czy prezentowany w kolorowych gazetkach nowy fason sandałów na lato, uprzejmie informuję, że ich wiedzę na ten temat można przyrównać do czubka góry lodowej wystającego znad powierzchni lodowatych, arktycznych otchłani. Trendy bowiem to dużo, dużo i jeszcze więcej. Zaryzykowałabym wręcz stwierdzenie, że niejako cała dotychczasowa historia, to w jaki sposób ewoluowały społeczeństwa, kultura, rynek etc, jest wypadkową następujących po sobie, bądź korelujących ze sobą trendów. Nie tylko oczywiście, ale jednak w dużej mierze.

Trendy muszą się gdzieś rodzić. I rodzą się. W postaci idei, w umysłach pojedynczych jednostek, które później posyłają je w świat. Idea staje się trendem kiedy obserwujemy jej niemal wirusowe rozprzestrzenianie się wśród społeczeństwa. W dobie internetu informacje rozchodzą się niemal z prędkością światła. Takie warunki sprzyjają rozprzestrzenianiu się trendów, ale i znacząco skracają ich żywotność. Nie wszystkie jednak umierają. Jeśli coś utrzymuje się bardzo długo, traci co prawda status świeżynki modowej, ale nie traci na popularności i staje się częścią składową otaczającej nas rzeczywistości.

Są osoby, które zajmują się przewidywaniem nadchodzących tendencji, prognozowaniem tego co za chwilę, za rok, czy za dwa lata może być aktualnie w modzie. Takie osoby muszą być dobrymi obserwatorami, ale i jednocześnie biegłymi w analizie tego co dostarcza im teraźniejszość. Są również inne osoby, często określane jako trendsetterzy, czy influencerzy, chociaż ja preferuję polskie, niezwykle trafne określenie: liderzy opinii. Ci z kolei nie poprzestają na biernej obserwacji rzeczywistości, ale potrafią na nią oddziaływać. To oni w większej mierze decydują (mniej lub bardziej świadomie) o tym co będzie niedługo fajne i modne, co warto kupić, co jeść, w jaki sposób myśleć, czym się przejmować, na jakie tematy rozmawiać. To oni wyznaczają kierunek.

Temat mody jest niezwykle rozległy, gdzie ubrania to jedynie jedna z licznych jego kategorii. Zapominanie o tym prowadzi w konsekwencji do spłycania znaczenia mody i przekłamań na jej temat. Czyli po prostu do powstawania stereotypów.

Ekspert, który buduje swoje poglądy na stereotypach, co więcej, chętnie je przywołuje, jak pewnie się domyślacie, ekspertem wcale nie jest.

Dlatego bądźcie czujni i słuchajcie uważnie to co mówią do Was ludzie, którzy dorwali się do mikrofonu. To, że ktoś trzyma mikrofon wcale nie znaczy, że należy go słuchać. Pamiętajcie o tym. Zwłaszcza dzisiaj.




4 komentarze:

  1. To jest swoją drogą bardzo ciekawe jest z tymi liderami opinii, i z tym że większość ludzi jednak potrzebuje prowadzenia za rączkę i podpowiedzi, co muszą mieć, o czym marzyć, jak myśleć i z czego się śmiać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki już obraz naszego społeczeństwa, które składa się z tych którzy prowadzą, i tych których jest jednak większość czyli potrzebujących być prowadzonymi.

      Usuń
  2. Bardzo mądre ostatnie zdanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. O! W pełni się zgadzam. W dzisiejszych czasach roi się od ekspertów w każdej dziedzinie, i coraz ciężej o konstruktywną wymianę zdań...

    OdpowiedzUsuń