.

.

czwartek, 9 kwietnia 2015

Warszawa wiosną i straszne rzeczy


Do Warszawy pojechaliśmy głównie ze względu na plener narzeczeński, który miałam tam zrealizować. Jak na ostatnie deszczowo-śniegowe, wiosenne zamiecie, pogoda nam się bardzo udała, było dość słonecznie, ale przede wszystkim obyło się bez żadnych śnieżnych niespodzianek. Korzystając z okazji odwiedziliśmy jeszcze parę miejsc, w tym np Muzeum Techniki (tak to jest, kiedy siostra studiuje na Politechnice...). Najmocniejszym punktem na naszej mapie był jednak zdecydowanie Horror House.

Wow, to było dobre. Wchodzi się tam grupami (minimalnie 2 osoby*, max 6). Żeby wziąć udział trzeba spełnić też cały szereg warunków jak np: mieć skończone co najmniej 14 lat, nie cierpieć na nadciśnienie, astmę, epilepsję, niewskazane są też choroby serca, arachnofobia, czy klaustrofobia. Na starcie dostaje się tylko jedną malutką, ledwo działającą latareczkę i wchodzi w totalne ciemności. Uhh nie chcę Wam tu spoilerować, dlatego nie mówię już nic więcej, ale bardzo mocno polecam! Moje biedne serce potrzebowało kolejnych dwóch godzin żeby dojść do siebie i w końcu wskoczyć na właściwy sobie spokojny rytm.



* Nie wyobrażam sobie przejścia tego we dwójkę, w trzy osoby byłoby ciężko, a co dopiero dwie osamotnione dusze skazane jedynie na siebie (i sami wiecie kogo jeszcze ]:> ), bardzo odradzam takich pomysłów ;)


12 komentarzy:

  1. Fajna sprawa, lubię takie nieoczywiste atrakcje:)

    A Ty wyglądasz świetnie, ta kurtka jest rewelacyjna

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe, w Łodzi też powstają takie miejsca, już słyszałam, co się tam wyrabia ;P
    całe szczęście, że ja mam chore serce i dzięki temu mam wspaniałą wymówkę, gdyby ktoś chciał mnie tam zaciągnąć ;P:P;P

    wspaniała kurtka!

    OdpowiedzUsuń
  3. jak kiedyś będę w Warszawie to postaram się odwiedzić ten horror house :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś się skuszę :). Chociaż nie wiem, czy to dobry pomysł, bo wielce bojaźliwa jestem ;)
    Kurtka jest świetna!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Beautiful jacket
    You look amazing

    Love Vikee
    www.slavetofashion9771.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam Cię w tej kurteczce chyba koło tumskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zbieram się do wizyty w Horror House od nie wiem kiedy i ciągle stwierdzam, że moje serce chyba nie jest na tyle mocne :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie zdjęcia! Jaki masz obiektyw?
    www.meetmyzenit.blogspot.com zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojj, to nie na moje nerwy. Z jednej strony korci mnie i facet by chciał tam iść, ale ja się boję ;)
    PIĘKNAŚ. Nie mogę się zawsze na Ciebie napatrzeć. Nie musisz paradować w szpilach i kieckach, żeby wyglądać zmysłowo!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ehh... kurcze jak coś takiego czytam to aż się smutno robi jak ludzie kopiują pomysły. To co napisałaś to wypisz wymaluj miejsce w jakim byłam rok temu w Krakowie. No chyba że to ci sami właściciele ale w Krakowie to nazywało się zupełnie inaczej więc pewnie nie. A tak poza tym to skąd kurtka? Megaaa w niej wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie noo koncept domów strachu jest stary jak świat, w Polsce może tylko nie był tak popularny dlatego raczej o kradziejstwie nie ma tu mowy moim zdaniem :D Bardziej nazwałabym to popularyzacją, ale to chyba fajnie, chętnie odwiedziłabym dla porównania również ten krakowski jeśli dalej istnieje:)

      Ps kurtka jest z Mango

      Usuń