.

.

wtorek, 17 marca 2015

Terry i jego kredki



Kiedy go poznałam, miałam może 16 lat. Możliwe, że byłam nawet jeszcze młodsza. Wpadłam na niego przez przypadek i już od pierwszych chwil byłam mocno zaintrygowana. To był człowiek z niesamowitym umysłem, z poczuciem humoru do jakiego chciałoby się wysyłać listy miłosne. W myślach zresztą nie raz deklarowałam mu swoje oddanie.
Dokładnie 5 dni temu świat stał się uboższy o ten jakże wyjątkowy umysł. Zmarł Terry Pratchett.


Jest śmierć i podatki, ale podatki są gorsze, bo śmierć przynajmniej nie trafia się człowiekowi co roku.

Pratchett napisał ok 40 książek. Nie szczędził czasu, pisał mniej więcej dwie rocznie. Nie przeczytałam może trzech. Na pewno większość z nich przeczytam jeszcze co najmniej raz. 
Jednak to w dalszym ciągu nie rozwiązuje problemu: Jak dalej żyć? 


Na świecie po­dob­no is­tnieją dwa rodza­je ludzi. Jed­ni, kiedy dos­tają szklankę dokład­nie w połowie na­pełnioną, mówią: "Ta szka­lan­ka jest w połowie pełna". Ci drudzy mówią: "Szklan­ka jest w połowie pusta".
Jed­nak świat na­leży do tych, którzy pat­rzą na szklankę i mówią: "Co jest z tą szklanką? Przep­raszam bar­dzo... To ma być mo­ja szklan­ka? Nie wy­daje mi się. Mo­ja szklan­ka była pełna. I większa od tej!"

Kiedy dostałam w łapki pierwszą swoją książkę Terrego  byłam chyba jeszcze w gimnazjum. To była Wyprawa czarownic. Książka zaczęła się super, ale coś mi z nią nie grało... czy to możliwe, żeby autor był aż tak genialny? Był.

Przez set­ki lat ludzie wie­rzy­li, iż jaszczur­ki w stud­ni do­wodzą, że wo­da jest świeża i zdat­na do pi­cia. I przez cały ten czas ani ra­zu nie za­dali so­bie py­tania, gdzie właści­wie jaszczur­ki chodzą do toalety.

Terry stworzył świat, który nazwał Światem Dysku. Ziemia tam jest płaska jak placek i spoczywa na grzbietach czterech słoni, które stoją z kolei na skorupie wielkiego żółwia dryfującego sobie przez kosmos. Rzeczywistość Świata Dysku to jakby krzywe zwierciadło naszej rzeczywistości. Ironia spływa wręcz na czytającego i to w taki sposób, że ten jest gotów odprawiać modły dziękczynne za takie dary w literaturze. 

Pow­szechnie uz­na­wano, że mias­to jest bar­dzo zdro­we. Niewiele za­razków pot­ra­fiło tu przetrwać.

Najbardziej tulę do serca cykl o czarownicach z Lancre, a zaraz po nim ten o Moiście von Lipwigu, Straży miejskiej i Śmierci. Kiedy sobie pomyślę, że nie powstanie już żadna nowa część z Babcią Weatherwax i Nianią Ogg to momentalnie ogarnia mnie uczucie egzystencjalnego bezsensu.  

Nie war­to uciekać przed nieunik­nionym, gdyż wcześniej czy później tra­fia się w miej­sce, gdzie nieunik­nione właśnie przy­było i czeka.

Kiedyś kiedy chłonęłam prawie jednym haustem pierwsze jego książki zawsze starałam się mieć gdzieś w zasięgu ręki jakiś otwarty zeszyt i coś do pisania, żeby móc zapisywać jego tzw perełki myślowe lub najzabawniejsze w mojej subiektywnej ocenie momenty. Szybko jednak zdałam sobie sprawę, że to nie jest dobry pomysł, bo zamiast wyłapywania cytatów bardziej przypominało to przepisywanie całego tomu.

Ja­kiś młody człowiek za­miatał stop­nie — teore­tycznie. W prak­ty­ce prze­suwał brud z miej­sca na miej­sce, dos­tar­czając mu no­wych wi­doków i okaz­ji poz­na­nia no­wych przyjaciół.

Wtedy miałam jakieś 16 lat, dzisiaj mam prawie 24 i dalej nie chcę się rozstawać ze słowem pisanym tego angielskiego twórcy. Odejście z tego padołu tak pięknego umysłu to wielka strata. Nad takimi stratami Kokijaże boleją najbardziej.


JAK SIĘ NAZYWA TO UCZUCIE W GŁOWIE, UCZUCIE TĘSKNEGO ŻALU, ŻE RZECZY SĄ TAKIE, JAKIE NAJWYRAŹNIEJ SĄ?
- Chyba smutek, panie. 
JESTEM ZASMUTKOWANY


Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre.


15 komentarzy:

  1. Wstyd się przyznać, ale ja, książkomaniaczka, z obszerną biblioteką i minimum 60 książkami czytanymi rocznie, nie przeczytałam ani jednej powieści Terry'ego.
    Nadrabiam! Poleć proszę, od czego zacząć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja bym proponowała zacząć od "Trzech wiedźm", "Wyprawa czarownic". "Panowie i damy", gdzieś po drodze można czytać: "Straż, straż!", "Zbrojni", "Na glinianych nogach" i "Bogowie, honor, Ankh-Morpork" ( w tej kolejności) i "Piekło pocztowe", a zaraz potem "Świat finansjery".

      Usuń
  2. You look absolutely stunning
    Gorgeous outfit

    Love Vikee
    www.slavetofashion9771.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. OBAWIAM SIĘ, ŻE MAM DLA PANA NIEZBYT MIŁĄ WIADOMOŚĆ… – powiedział Śmierć.
    – Czy ja nie żyję? – zapytał Terry.
    OBAWIAM SIĘ, ŻE TAK – rzekł Śmierć.
    – To faktycznie niezbyt miła wiadomość – odparł Terry.
    I CO TERAZ? – spytał Śmierć.
    – Jak to? To ty mnie o to pytasz? – zdziwił się Terry.
    NO CHYBA KTOŚ POWINIEN WIEDZIEĆ, CO BĘDZIE DALEJ – rzucił Śmierć zaniepokojony obrotem spraw.

    Ten uwielbiam czarownice najbardziej. Pratchett był genialny.
    PS A swoją drogą, świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze przyznam, że nie czytałam żadnej z jego książek, chociaż książki czytać uwielbiam... widać, że warto, bo bardzo intrygująco opisujesz "miłość" no niego, opisujesz jego książki, cytaty... no niestety- życie jest niesprawiedliwe, że zabiera nam ludzi, którzy wnoszą jakieś wartości :(
    az tymi jaszczurkami, to rzeczywiście..... też jakoś nigdy nie zastanawiałam się, gdzie one się załatwiają ;) hehe
    Aktualnie czytam książkę "MASA o pieniądzach polskiej mafii"- również polecam! :)

    Fenomenalny zestaw, prosty, klasyczny, jednak mega stylowy ! kapelusz i ciekawe okulary dodają elegancji i szyku! super wyglądasz :)
    Co byś powiedziała na wspólną obs?
    miłego dnia :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne zdjęcia :) ❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie zachęciłaś mnie do sięgnięcia po książki Pratchett'a.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bez bicia przyznaję się, że o tym pisarzu słyszę pierwszy raz. Ale wiesz co? Dzięki! :) Bo tak mnie zaintrygowałaś tym, co napisałaś, że mam ochotę sięgnąć po nie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytalam zadnej jego ksiazki, ale jak tylko bede miala czas to sie zabiore za jego ksiazki bo zachecilas swoim postem
    a plaszczyk jest idealny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna stylizacja. Lubię takie zestawienia kolorystyczne :)

    OdpowiedzUsuń