.

.

wtorek, 2 września 2014


Nie jestem fanką tzw metamorfoz, kojarzą mi sie z takimi hasłami jak konformizm, czy pranie mózgu. Ujednolicanie tego co różnorodne bo ktoś ma taką wizję świata, jest dla mnie słabe. Nie lubię metamorfoz bo wydaje mi się to sztuczną zmianą, chwilową, na pokaz, dla wzbudzenia poklasku. Takie tam czary mary, hokus pokus z makijażem i fryzurą w roli głównej...

 Dlaczego o tym piszę? Ano zaczęło się o tego, że włączyłam ten prehistoryczny wynalazek jakim jest telewizja i na ok pół godziny poddałam się dobrowolnemu odmóżdżeniu. Więcej nie wytrzymałam mój mózg zareagował na to bólem głowy, odmawiając w ten sposób przyjęcia większej dawki szkodliwych dla niego treści. Organizm po prostu włączył automatycznie mechanizm obronny. Trudno mu się zresztą dziwić, każdy ma swoje granice. Wracając jednak, zauważyłam, że kanały przeznaczone jak sądzę dla odbiorców płci żeńskiej naszpikowane są wręcz programami zawierającymi różnego rodzaju metamorfozy. Ja wiem, to było, jest i będzie oglądane, więc było jest i będzie produkowane, chociaż kiedy widzę podobne rzeczy mam ochotę upewnić się czy dalej jesteśmy w XXIw czy może przez przypadek mnie gdzieś przeniosło.

 Ale odejdźmy już od nieszczęsnego tematu telewizji, która nagminnie bywa jawną obrazą dla człowieka myślącego. Twórcy/czynie internetów  też bywa, że uskuteczniają podobne zabiegi. Z różnym skutkiem. Na mnie również robiono zakusy, nie raz, nie dwa proponowano mi udział w jakichś akcjach, eventach, coś tam miałam stylizować, doradzać. Ta jasne, już lecę...  Od stylizowania ludzi odcinam się grubą kreską. na wiele spraw mam już dawno wyrobione poglądy z tym jest podobnie. Jestem za akceptowaniem ludzi takimi jakimi są, a nie zmienianiem ich, żeby dopasować ich do ram wyznaczanych przez większość, kanony piękna etc... Jeśli człowiek poczuje w sobie wewnętrzną potrzebę zmiany to się zmieni, to wyjdzie z jego wnętrza i będzie przez to jak najbardziej naturalne. Może się zdarzyć i tak i jest to wersja najbardziej popularna w naturze, że człowiek nie podejmuje jakichś drastycznych zmian, ale gdzieś tam sobie powoli ewoluuje i to też jest ok. Natomiast nie popieram akcji typu przychodzi ekspert i mówi: to to i to mi się w tobie nie podoba, to, to i to trzeba zmienić w twoim wyglądzie, tej sukienki ci nie wolno, ten sweter cię poszerza, a o czarnych ciuchach to już w ogóle zapomnij! 

Zmienianie wyglądu ludzi tylko dlatego, że nie wpasowuje się on schemat, wychodzi poza obszar uznawany za akceptowalny estetycznie jest słabe. Dla mnie kobieta nawet w najkunsztowniejszym makijażu nie wygląda lepiej niż bez niego, wygląda inaczej, ale nie lepiej. Źle wykonany tylko szpeci, zniekształca często naturalnie piękne rysy twarzy, kształt oka, odcień skóry... Nie raz gdy robiłam sesje zdjęciowe i padał z mojej strony komunikat, że robimy naturalny look, makijaż nie wchodzi w grę, modelki  mówiły, o niee, tylko nie to, jakby miałoby to być jakąś największą karą. O czym to świadczy? Przez ten cały chłam, który nas otacza, w powietrzu unoszą się duszące opary presji społecznej, żeby wyglądać maksymalnie poprawnie, zgodnie z kanonami, a kobiety żyją w nieustępującym przeświadczeniu, że bez polepszaczy wyglądu ani rusz. Jasne, wszystko jest dla ludzi, ale fajnie jest z tego wszystkiego korzystać, kiedy faktycznie ma sie na to ochotę,  z przyjemnością, bawić się tym... a nie na zasadzie: nie chce mi się, ale muszę, albo mam już tego dość, ale przecież trzeba... Wtedy wszystko to się mija z celem, zabawa z modą i makijażem przestaje być zabawą tylko przykrym obowiązkiem wypełnianym wobec społeczeństwa i jakąś bezsensowną niewolą. Warto być tego świadomym, warto o tym pamiętać.







17 komentarzy:

  1. świetne zdjęcia! uwielbiam twój styl!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tekst świetny! Uwielbiam czytać Twoje notki! W 100% się z Tobą zgadzam ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. You look beautiful
    Fabulous outfit

    Love Vikee
    www.slavetofashion9771.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Najważniejsze - jak we wszystkim - znaleźć złoty środek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. umów się ze mną <3

    OdpowiedzUsuń
  6. skąd taka bluzeczka śliczna i pocieszne spodnie? dresy to?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dresiaki, dresiaki, z new yorkera są, a bluzka to mohito

      Usuń
  7. myślę, że problem z metamorfozami polega jeszcze na tym, że sporo ludzi - także kobiet, co może dziwić - tak naprawdę nie interesuje się modą ani swoim wyglądem, dlatego z takim bólem przyjmują głosy ludzi, którzy uważają, że coś wypadałoby w nich zmieniać :)
    i moim zdaniem - mają do tego prawo.
    bo tak, jak nie każda kobieta musi lubić gotować (ja nie cierpię - lubię pichcić tylko to, co sama lubię jeść, więcej robić w kuchni mi się nie chce, całe szczęście że i ja i mój facet jemy mało i fantastycznie nam się żyje na kanapkach, gotowanym mięsie i sałatkach), stylizować dom, czy zajmować się dziećmi, tak nie każda kobieta musi chcieć się stroić.
    niektóre kobiety mają mnóstwo frajdy, jeśli kupią sobie sukienkę z milionem kokardek, bo wydaje im się ona taka urocza i słodka.
    i choćby wyglądały w niej źle, to niech ją sobie noszą.
    tylko że trzeba też w pewnym wieku oswoić się z tym, że ludzie mogą nasz wygląd komentować - zwłaszcza ci młodsi.
    i zwłaszcza jeśli sami ich wygląd też komentujemy.
    ja średnio zwracam uwagę na wygląd ludzi, którzy mi się nie podobają - tak już mam, że mój wzrok wyszkoliłam, by się tylko na tym, co mi się podoba zatrzymywał ;)
    na ten modowy wygląd.

    no na tuszę jestem uczulona - zbyt wiele mam w rodzinie i znajomych przypadków osób, które przez własne zaniedbanie ciężko zachorowały i potem płakały, jakie są nieszczęśliwe i jakie leki są drogie.
    uważam, że o tyle o ile ubiór powinien być czymś, co nam lata, o tyle kwestia szczupłej sylwetki, walki z otyłością powinna być czymś, na co się wywiera społeczną presję.

    bo to kwestia zdrowia, nie urody!
    leczenie chorób układu krążenia jest bardzo kosztowane i jeśli utrzymujemy system publicznego finansowania świadczeń zdrwotnych, to tak jak inwestujemy w kampanie antynikotynowe i antyalkoholowe, tak powinniśmy inwestować w kampanie, których celem winno być nakłanianie ludzi do odchudzania się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak, nie każdy musi się modą interesować, nie każdy powinien się nią przejmować, jak ktoś nie ma na to ochoty, nie ma co naciskać.
      No tak, dlatego wyżej ograniczyłam się raczej do sfery: ubranie, makijaż, fryzura, sprawy zdrowotne to zupełnie inna para kaloszy i równie ciężki temat...

      Usuń
  8. jestes stworzona do pozowania do zdjec, widac u Ciebie taką lekkosć! Swietny plecak i ogólnie cały zestaw:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdjęcia, stylizacja bardzo prosta i nie wyszukana, a na Tobie robi mega wrażenie, nie mogę się napatrzeć !!! I ten czerwony odcień okularów świetnie tu zagrał, rewelacja !!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. swietne zdjecia, zestaw bardzo mi sie podoba :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super wyróżniają sie okulary na zjęciach , naprawdę fajna kompozycja

    OdpowiedzUsuń