.

.

sobota, 3 maja 2014


Dzisiaj przychodzę do Was z sukienką. Pierwszą sukienką jaką sobie uszyłam. Heh, nie jest czarna. Zawsze obstawiałam, ze jeśli kiedykolwiek będę coś dla siebie robić to będzie to tylko w czerni, a tu proszę, ciemny, głęboki turkus, na półce czekają jeszcze nietknięte zwoje szarego i białego, półprzezroczystego szyfonu, na wieszakach wiszą już dwie kremowe bluzki.
Do tej pory, po przeszycie, tudzież uszycie czegokolwiek zawsze zwracałam się do mojej babci, która jak to z babciami często bywa, z krawiectwem jest dość zbratana. Zrobiła ona dla mnie np tą sukienkę, albo tą płachtowata bluzę, która należy do moich ulubieńszych. Jednak lata mijały, a ja stwierdziłam, że nie mogę mieć wiecznie tak biernej postawy i że może czas samej się czegoś nauczyć, zwłaszcza jeśli mam kogoś kto może mi większość podstaw przekazać. I tak też się wkrótce potem stało.
Niejednokrotnie wspominałam Wam o moim tumblerze, który od bodajże dwóch lat służy mi za swoistą tablicę z inspiracjami. Wszystko co Kokijażom miłe i piękne, zgromadzone w jednym miejscu, uwielbiam go straszliwie! Zawsze kiedy mam zamiar coś zrobić, czuję impuls, siadam właśnie przed tą moim wallem z inspiracjami i chłonę, prawie jak Virgil z filmu La Miglliore offerta w swoim tajemnym pokoju, wpatrzony w zebrane przez siebie dzieła sztuki. A potem już wszystko dzieje się samo...



18 komentarzy:

  1. Śliczna sukienka! 3 zdjęcie najlepsze ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. e no, piękna jest! (: świetnie Ci wyszła (:

    no a nad zdjęciami już się rozpływałam na facebooku (:

    OdpowiedzUsuń
  3. jak pięknie wyszło! szyj dalej, będziemy podziwiać :)
    co do zdjęć to nie wiem już jak komplementować!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czwarte zdjęcie mnie zachwyca!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjnie wyszła Ci ta sukienka. Kolor bardzo Ci pasuje. A zdjęcia są po prostu piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite zdjęcia!

    W mojej rodzinie akurat mama jest krawcową z zawodu i zawsze gdy potrzebuję sukienki czy spódniczki, mogę się do niej zwrócić :) Co prawda, wolałabym mieć ten komfort i sama móc sobie stworzyć takie cudo, jednak szycie jest kompletnie nie dla mnie :P Podziwiam więc, że Tobie się udało! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. gra światła otula Cię,wyglądasz tak posągowo,wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  8. faktycznie sukienka jest w pełni wykreowana przez Ciebie?
    jest znakomita,ujęła mnie swoją prostotą. już nie pomnę,że uwielbiam ten kolor!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne, słoneczne zdjęcia. :) Uwielbiam takie!

    OdpowiedzUsuń
  10. przepiękne, popołudniowe słońce!
    wspaniałe zdjęcia!
    no i cudowna Ty!
    pięknie!

    pozdrawiam!
    jesuswannatouchme.
    <3

    OdpowiedzUsuń
  11. i dodaję do obserwowanych, bo zaczęłam przeglądać więcej zdjęć i jestem zauroczona!

    całusy!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowicie urzekły mnie zdjęcia. Zachodzące słońce stworzyło wspaniały klimat!

    OdpowiedzUsuń
  13. piękna sukienka, piękne zdjęcia!
    Moja mama jest krawcową z zawodu i też zawsze ją męczyłam, mamo uszyj to, mamo popraw tamto... trochę się uczę sama, bo mama nigdy nie ma na to czasu, ale planuję zapisać się na jakiś kurs, żeby jednak tej rzetelnej wiedzy ogarnąć choć trochę...

    OdpowiedzUsuń
  14. Zjawiskowe zdjęcia, piękna sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jest świetna, masz talent :)
    pozdrawiam cieplutko

    www.magadish.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Greckie Kokijaże!

    Babcie to wszystko umieją! :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sukienka świetna i klimat zdjęć również! Bardzo seksownie leży na ramionach :)

    OdpowiedzUsuń