.

.

niedziela, 22 kwietnia 2012

Pokaz mody jeździeckiej backstage

O tym jak obiecują ci wolną rękę, a potem wszystko musisz robić pod dyktando. O tym jak cudownych miałam modeli i modelki. O tym, że więcej biegałam niż chodziłam. I o tym, że zdarłam sobie nerwy razem ze strunami głosowymi.






pierwsze przymiarki






Arek i jego grzebienie









a potem moja dziatwa stała się małpiatkami, wszyscy wcinali banany






















A Kazadi to głupia, gruba szmata. W dodatku wieśniara.

: D


3 komentarze: