.

.

środa, 6 kwietnia 2011

Niebo nad rynkiem przybrało łososiowe barwy. Z wiatrem niosła się wygrywana na akordeonie melodia z pewnego bardzo sentymentalnego francuskiego filmu. W jednej chwili znalazłam się zupełnie gdzie indziej...

Niżej zdjęcia zrobione w zeszły weekend.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz