.

.

sobota, 27 listopada 2010

Koniecznością było przyspieszyć andrzejki, dlatego też nasze wypadły nam wczoraj. J'aime ca!
Kiedy rano, prawie z zamkniętym oczami wybrałam się do kuchni, odkryłam tam, że za oknami jest całkiem biało. Co prawda śnieg już topnieje, ale mój brat zdążył wykonać pare bardzo ważnych telefonów i właśnie zawzięcie szuka rękawiczek.



.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz