.

.

niedziela, 16 maja 2010

Stare zdjęcia, sprzed... uhuhuu troche czasu w tył. Autorstwa Klaudii.
Znowu zdarzyło mi się schudnąć. Chociaż nie wiem czy joga zagryzana delicjami może prowokować takie wydarzenia. Szczerze wątpię... (albo to te genetycznie pędzone warzywa, cholera je wie...). W każdym razie nie zamierzam rozpaczać. Zamierzam to wykorzystać ];>

Wczoraj przekonałam się jak dramatyczna jest walka o przetrwanie, która odbywa się w sferze listy pt.: "KUPIĆ KONIECZNIE!". Od dłuższego czasu na pierwszym miejscu znajdowały się tam kremowe buty z 8 cm obcasem (słodziutkie jak marcepan (takie rzeczy należy przegryzać czymś gorzkim żeby nie zwymiotować)), które są mi absolutnie potrzebne... aż tu nagle okazało się drogą naturalnej selekcji, że sto razy bardziej potrzebne są mi jakieś ciepłe trzewiki ( w miarę płaskie, jeśli to możliwe). Praktyczne, przyjacielskie dla stopek, sprzyjające dalekim wędrówkom... oh, jak ja was potrzebuje moje drogie! Absolutnie potrzebuje.
Zwłaszcza, że zime mamy a nie lato. Wstrętnie to wszystko wygląda... tak sobie dzisiaj myślałam, że jeśli w Anglii jest tak przez większość czasu to nigdy w życiu (nawet przez przypadek, a takie srogo chodzą po ludziach) nie chciałabym się tam pod żadnym pozorem znaleźć. Umarłabym z nieszczęśliwości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz